#ProjektDenko miesiąc styczeń 2020 | Zerowanie produktów!


Kolejny wpis z serii "DENKO", czyli tzn. chwalenie się zużyciem danych kosmetyków, przez wybrany okres. Oczywiście, używałam słowa "chwalenie się" w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu, bo właśnie takie akcje pomagają nam w zużywaniu produktów do końca. Osobiście chętnie biorę w niej udział, dodając co jakiś czas takie denko. Niestety ciężko u mnie z chomikowaniem pustych opakowań i lecą najczęściej bez zastanowienia do wyrzucenia. Jak zauważyliście denko stycznia jest dość małe, właśnie przez tą moją sklerozę. Postanowiłam jednak wrzucać na bieżąco zdjęcia i krótkie opisy wyczerpanych opakowań na Instagrama. 

  • Żel pod prysznic od Avon Fruity Margarita 500 ml


Żele od marki Avon uwielbiam od zawsze. Uważam, że mają bardzo kremową konsystencję, dzięki czemu świetnie nawilża ciało. Jeśli zapomnę o balsamie, to nic się nie dzieje, nie mam suchej skóry. Dodatkowo każdy z żeli tej marki ma śliczny zapach. Ten produkt akurat brzoskwiniowo-pomarańczowy. Jest to żel z edycji limitowanej, raczej na letni czas. Ostatnio znalazłam go w jednej ze swoich szuflad, w których mam poupychane kosmetyki w zapasie (swoją drogą, też macie takie miejsca na swoje zapasy?). Minusem jest tutaj tylko zamknięcie, które bardzo ciężko się otwiera. Niestety jest to wada każdego z żeli od Senses. 

Jest naprawdę świetny!

  • Tutti Frutti masło do ciała wiśniowo-porzeczkowy od Farmona


Jest to typowe masło do ciała o bardzo gęstej, ale nie utrudniającej rozprowadzenie konsystencji. Jego wielką zaletą jak dla mnie jest mocny zapach - wiśni i porzeczki. Jest wyczuwalny kilka godzin po zastosowaniu na ciało. Świetnie nawilża i ujędrnia ciało, staje się delikatne w dotyku. Jednak jak każdy produkt, ma on również wady. W tym przypadku jest to fakt, że dość długo się wchłania. Wielu osobom to przeszkadza, również mi, tak więc raczej do niego nie wrócę.

  • Żel do mycia twarzy od BeBeauty


Ten produkt opisywałam w osobnym wpisie, tyle że wtedy był on jeszcze w swoim starym opakowaniu KLIK. Jak na swoją niską cenę (Biedronka 4,99 zł), jest bardzo wydajny i pomocny przy myciu twarzy. Dobrze radzi sobie również z makijażem. Ma przyjemny, delikatny zapach i wygodną, żelową konsystencję.

  • Antyperspirant od FA Soft Control

Zacznę od najważniejszej dla mnie cechy w tego typu produktach; nie pozostawia białych plam od potu! Jest to zaleta, która zadecydowała o tym, że chętnie wrócę do tego produktu. Nie zawiódł mnie w tej dość istotnej kwestii. Posiada śliczny zapach, który po jakimś czasie się ulatnia. Jego cena jest niska, nie przekracza 10 zł. Jest za to, jak dla mnie mało wydajny.

  • Zapach od Zary Fruity


Jest to woda toaletowa, którą można było nabyć w salonach Zara. Teraz nie orientuje się w sumie czy dalej tam są. Jej koszt to około 50 zł za 100 ml. Pachnie dość kwiatowo, jego nuty to grejpfrut, róża, ambra, wanilia i drzewo sandałowe. Raczej nie moje zapachy, dlatego też skończenie tego zapachu zajęło mi sporo czasu. Jak na swoją cenę, to dobrze się utrzymują. Nie są z jakiejś wyższej półki.

  • Czarna maseczka od Evree


Jestem pod wrażeniem tego produktu. Posiada lekką konsystencję, świetnie się go nakłada, bez większych problemów. Idealnie oczyszcza skórę oraz ją odżywia. Jest wydajna, posiada poręczne opakowanie, za co wielki plus. Jak dla mnie wadą jest tutaj zapach - różany. Uważam, że jest zbyt intensywny, co przy częstszym stosowaniu zaczęło mnie męczyć.

  •  Foot Works od Avon krem do stóp bazylia z grejpfrutem



Od lat używam kremów do stóp od Avon. Ten jednak się u mnie nie sprawdził. Po pierwsze nie podoba mi się sam zapach, może dlatego, że średnio lubię ten owoc. Po drugie ma słabą konsystencję. Nie przepadam za lejącymi się kremami, wolę oczywiście typowe zbite, podobne do masełka.


Znacie któryś z tych produktów? 
Tworzycie denka na swoich blogach? 


E-mail: monikarak97@gmail.com
Instagram: konto blogowe
Pozdrawiam,
Moncia ♥

17 komentarze

  1. Oj, jeden z moich ulubionych zapachów żeli Avon :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie robie "projektu denko" na blogu - pogubiłabym się,wszystko zazwyczaj staram się na bieżąco opisywać ☺
    Znam tylko ten żel BeBeuty i masełko - jednak obydwa produkty mialam baaaardzo dawno ,i nie pamiętam jak się u mnie sprawdziły ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  3. Czarna maseczka z Evree jest genialna, szkoda że nie można jej już kupić. :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej zaciekawiła mnie czarna maseczka od Evree:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnostwo ciekawych kosmetyków ☺

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kupić to masło do ciała w ubiegłym miesiącu, ale akurat nie było i kupiłam co innego.. Jednak na pewno kupię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam żadnego z tych produktów. Też wyrzucam wszystko na bieżąco, nie lubię jak coś mi zalega i robi się bałagan? Na szczęście, nie robię denka na moim blogo 😉. Pozdrawiam serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedynym produktem z pośród tych jaki miałam to dezodorant Fa, który nawet polubiłam.
    Pozdrawiam :) jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam żele z Avonu :) Ale też irytuje mnie ich zamknięcie, które się dość ciężko otwiera ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie ta maska Evree w ogóle się nie sprawdziła, w dodatku mam po niej tak szarą cerę, bo naprawdę ciężko domyć resztki

    OdpowiedzUsuń
  11. dezodoranty Fa niestety u mnie kompletnie się nie sprawdzają...

    OdpowiedzUsuń
  12. Tą maseczkę z evree chętnie bym przetestowała. :) Może jego intesywny zapach nie zaczoł by mi przeszkadzać.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam żadnego a zaciekawiła mnie maska od Evree, chociaż ten zapach mocny mógłby mnie bardzo pdepchnąć

    OdpowiedzUsuń
  14. Niedawno oglądalam te wody toaletowe w zarze i pachniały bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety, odkąd zmienili opakowania żeli Avon to zamykanie jest masakryczne, a też lubię te zele :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę w końcu kupić jakiś żel pod prysznic z Avon, bo nie miałam od lat :D A jeśli chodzi o miejsce na zapasy kosmetyczne, to mam przeznaczoną na nie całą szafę :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam deo Fa - miał piękny zapach, ale dla mnie był za słaby gdy używałam go latem. Znam też maskę różaną miałam ją nawet 2 razy, za 1 byłam nią zachwycona, ale za 2 stwierdziłam, że już bym do niej nie wróciła :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Zachęcam do komentowania oraz obserwowania mojego bloga. Jest to dla mnie ogromna motywacja do dalszego pisania. :)