Minimalizm kosmetyczny | Wyzwanie marzec 2021.

Cześć dziewczyny!

Jak co miesiąc, tak i w lutym przychodzę do Was z moim posumowaniem minimalizowania kosmetyków. Jak większość z Was zapewne pamięta, jest to moje wyzwanie na rok 2021. Planuję włączyć w to również garderobę, biżuterię i inne kategorie, ale jak to mówią "pomału, lecz do celu". Na chwilę obecną, stałam się bardziej świadoma tego, co mam w swoim zapasie pod łóżkiem, w szufladach i pudełkach. Do tej pory kupowałam, bo tak... Bo mi się podobało, bo tego chciałam. Chciałam, lecz nie koniecznie potrzebowałam. Aktualnie dzięki comiesięcznym tabelkom, które tworzę, wiem, co i jak szybko zużywam i potrafię określić, stojąc przed półką w sklepie, czy to potrzeba, czy zachcianka. 



STAN KOSMETYKÓW NA MARZEC 2021


DLA PORÓWNANIA LUTY 2021


Tworząc podsumowanie, wiele produktów oddałam lub po prostu wyrzuciłam, ponieważ zbliżał się koniec ich daty przydatności
 
W drugie ręce poleciał: 
  • szampon od Wizaż do testów z Loreal, 
  • kremy Nivea, 
  • Ziaja pod oczy, 
  • wazelina, 
  • puder Maytobe. 

Wyrzuciłam: 
  • czarną maseczkę z Actiona, 
  • maskę opalającą od Kruvivat (kupiona jeszcze w Holandii), 
  • tusz Eveline. 

Skończyłam aż do samego denka: 
  • próbkę pudru z Ecocera, 
  • korektor Catrice, 
  • krem pod oczy od Syveco, 
  • krem rozświetlająco różany do twarzy od Avon, 
  • dwa żele od Sanex, 
  • dwa zapachy od Avon - Summer White Sunset oraz Life Colour. 





Produkty, które usunęłam ze swojej listy minimaluzującej, to głównie kosmetyki do codziennego użytku. Pudry, tusze, kremy, żele i zapachy to rzeczy, których używam każdego dnia, wychodząc do pracy. Ciężej zużywa mi się paletki, eyelinery, bronzery, rozświetlacze, ponieważ o 5 rano nie nakładam mocnych makijaży.

Wpis o denku miesiąca luty, w którym możecie przeczytać mini opinię na temat zużytych kosmetyków z listy minimalizującej KLIKNIJ TUTAJ


Z nowości kosmetycznych w tym miesiącu, trafiła do mnie paczuszka ze sklepu bee.pl. Na blogu znajduje się dość obszerny wpis poświęcony właśnie kosmetykom z tej drogerii. Znajdziecie go TUTAJ. Zamówione produkty to aloes od Holika Holika, peeling do skóry głowy od Vianka, peeling do ust od Mokosh, maska krem pod oczy od Bandii oraz maska do włosów od Babuszki Agafi. 
Nie byłabym sobą, gdybym nie zakupiła również też coś w katalogu Avon. Oprócz ciekawych próbek, o których powstanie osoby wpis (nowości marca), zamówiłam również kolejny podkład do twarzy oraz nowość - peeling do stóp. Pierwsze próby za mną i mogę śmiało go polecić. Ma bardzo drobne drobinki, jest delikatny i ślicznie pachnie.

Dla chętnych osób, które chcą wziąć udział w wyzwaniu, przygotowałam podobną tabelkę, którą można pobrać TUTAJ.  Należy pobrać plik, jest on stworzony w Google Docs. W środku znajdziecie dokument z Excela, z 12 arkuszami. Dlaczego aż tyle? Bo wyzywanie trwa cały rok i co miesiąc dodajemy na bloga zeznanie. 
Jeśli chcecie, to możecie napisać do mnie na e-mail i podyskutować o wyzwaniu.:) monikarak97@gmail.com

Trzymajcie za mnie kciuki! 
Dajcie koniecznie znać, co sądzicie o tym wyzwaniu!
Weźmiecie w nim udział? 
A jak wygląda Wasz stan kosmetyków? Tworzycie zapasy, czy raczej zużywacie wszystko na bieżąco?
 
 

14 komentarze

  1. Bardzo ciekawe wyzwanie, aż mam ochotę wziąć w nim udział;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe wyzwanie, Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki! Widzę, że do zadania podchodzisz bardzo skrupulatnie- to musi się udać;)
    Maseczka z Actiona nie sprawdzała się? Mam stamtąd sporo takich własnie rzeczy i nie powiem- lubię je, lubię :D
    Pozdrawiam:-)

    zapraszam również do siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska jest świetna, ale nie na moją naczynkową cerę :D Od niedawna uczę się kosmetologii i teraz wiem czego unikać :D
      Jej pełna recenzja: https://moncia-lifestyle.blogspot.com/2020/04/czy-czarna-maska-z-actiona-poradzi.html

      Usuń
  4. U mnie minimalizm kosmetyczny jest raczej niemożliwy, bo lubię mieć coś nowego w zapasie :) Choć oczywiście wciąż się łudzę, że uda mi się ograniczyć zakupy i zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię minimalizm.
    Moje gratulacje oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam! ja, choć zapasów nie robię, to mam mnóstwo kosmetyków. A już szczególnie uwielbiam gromadzić kolorówkę xD palety, pędzle... no przyciągam to przy każdej okazji :D
    Ps. obserwuję <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zazwyczaj mam zapas, a to tylko dlatego, że nie mam na mieście dobrej drogerii, w której dostanę wszystko to czego potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki 😘
    Staram się nie robić zapasów kosmetycznych,ale różnie mi to wychodzi 😉

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie akurat panuje minimalizm w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto tworzyć taki minimalizm. Podoba mi się taka akcja.

    OdpowiedzUsuń
  11. wyzwanie godne podziwu:D mi ciężko się z mazidłami rozstawać...

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymam kciuki :) Też mam kilka kosmetyków, którymi z chęcią podzielę się z najbliższymi. Staram się kupować tyle, ile potrzebuję i chyba dobrze mi wychodzi. Niestety nie zawsze uda mi się trafić z kosmetykiem. Wtedy pytam, czy ktoś go nie przygarnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Zachęcam do komentowania oraz obserwowania mojego bloga. Jest to dla mnie ogromna motywacja do dalszego pisania. :)